W jaką grę gramy, czyli bard kontra ork
1. Ilustracja #

2. Sesja #
2.1. Z kim mamy do czynienia #
Gracze:
- Kasia: doświadczona graczka. Energiczna, wygadana. Zoptymalizowała postać usuwając wszelkie umiejętności społeczne (np. redukując Charyzmę do minimum).
- Tomek: pierwsza w życiu sesja, skryty, wycofany, ale zawsze podobały mu się postacie bardów. Zbudował barda nad bardami. Wszystko w Charyzmę i umiejętności społeczne.
Postacie:
- Kragga (postać Kasi): ork - barbarzynka. Kragga mocna! Kragga zjeść kotka! Rozrywa pancerze krabów rękami, zupę pije prosto z gara.
- Tielevendiel (postać Tomka): bard. Kondycji ma tyle, żeby móc długo śpiewać i nosić swoje instrumenty. Kaleczy się od samego patrzenia na nóż myśliwski, ale odróżnia widelec deserowy od tego do ryby.
2.2. Sytuacja #
Wielki bal.
Wielka sala. Książę wydaje przyjęcie na cześć postaci Graczy.
I nagle pada hasło: "Niech goście honorowi wzniosą toast!"
Kasia nawet nie mrugnęła okiem. Zaczyna nawijać o wspaniałym księciu, jego waleczności i hojności, cudownym balu, wspaniałych potrawach... Co tu dużo mówić, Kasia ma gadane. Mistrz Gry zamrugał z podziwem. Kasia przeszła samą siebie.
A Tomek?
Tomek patrzy na Kasię zastraszony... On chciał grać bardem, ale on nie umie tak nawijać jak Kasia...
Tomek cicho mówi: "wygłaszam najlepszy toast na cześć księcia, na jaki mnie stać. Staram się, aby dokładnie trafić w jego upodobania."
3. Problem #
No i masz...
Kto powinien wygrać?
Barbarzynka? Czy bard?
4. Wybór #
To, co wybierzesz, określi, w jaką grę gracie.
4.1. Kasia powinna wygrać, bo jest świetna #
Jeśli Twoim zdaniem powinna wygrać Kasia (grająca Kraggą), to najważniejsze są umiejętności Gracza.
Załóżmy, że "walka wymaga połączenia kostek i odgrywania" ale "umiejętności społeczne zależą od umiejętności odgrywania". Jeśli masz taką sytuację, to Twoi Gracze nie mają powodu, by kiedykolwiek rozwijać umiejętności społeczne swoich postaci. W końcu z perspektywy mechaniki tak jak jest używana w grze to postać nie ma żadnego znaczenia w kwestiach społecznych - tylko Gracz ma znaczenie. Graczowi nie opłaca się wzmacniać w postaci umiejętności, które sam posiada - ponieważ może je wybronić w trakcie sesji.
Tam, gdzie Kasia nie wie jak rozwiązać problem, tam będzie się uciekała do mechaniki.
W tym wypadku Kasia zrobi z charyzmy cechę śmieciową, bo przecież i tak słowami poradzi sobie w każdej sytuacji społecznej. Kładziemy nacisk na wygadanie Gracza i na jego umiejętności opowiadania.
Tutaj też - niestety - zwykle działa zasada "kto krzyczy głośniej, ten ma głos".
Z drugiej strony, ten styl bardzo sprzyja imersji. Jest efektowny, fajny, dużo się dzieje, grają emocje.
4.2. Tomek powinien wygrać, bo jego postać jest świetna #
Jeśli Twoim zdaniem powinien wygrać Tomek (grający Tielevendielem), to najważniejsza jest postać i koncepcja postaci - nie sposób przedstawiony przez Gracza czy wiedza Gracza o tym, jak coś się robi.
Załóżmy, że odgrywanie nie ma żadnego znaczenia. Jeśli masz taką sytuację, to Graczowi nie opłaca się powiedzieć nic ponad "to ja go tnę" czy "chwalę księcia za jego sukcesy". Nawet, jeśli gra jest zdecydowanie szybsza, to jednak jest tam zdecydowanie mniej imersji i emocji. To bardziej gra taktyczna - wybór sił i unikanie słabości w konkretnej sytuacji - niż klasyczny RPG.
Z drugiej strony, zachęcamy gracza do próbowania rzeczy, na których osobiście się nie zna. Nie ma znaczenia, czy wie i pamięta, że z granatu trzeba wyciągnąć zawleczkę przed rzuceniem - nie musi, bo jego postać to wie. Nieśmiały Tomek może spróbować zagrać Tielevendielem i kto wie, może się rozkręci.
W tym stylu kładziemy nacisk na postać i pozwalamy graczowi wytyczać ogólny kierunek działania postaci, pozostawiając szczegóły specjaliście. A przecież prawie każda postać jest w czymś specjalistą.
Ten styl grania jest bardziej przyjazny dla graczy nieśmiałych i niepewnych lub chcących spróbować czegoś, czego sami nie umieją.
4.3. Nie wiem, zarówno Kasia jak i Tomek mogą wygrać - to zależy #
Ach, model hybrydowy. Coś w stylu: "karta postaci daje bonusy i odgrywanie daje bonusy". W tym momencie faktycznie wszystko zależy od tego jak bardzo Kasia skrzywdziła Kraggę niszcząc jej umiejętności społeczne i jak bardzo Tomek jest zastraszony i nieśmiały.
Dobrze wykorzystany model hybrydowy to świetny mechanizm nauczenia Gracza umiejętności narracji (na przykład przez bonus za dobry pomysł czy ładny opis akcji). Tutaj karta postaci skupia się na opisie postaci, a gracz skupia się na prowadzeniu postaci tak, by jak najmocniej wykorzystać kartę. Umiejętności gracza w kontekście świata gry stają się mniej istotne.
Oczywiście, model hybrydowy jest najtrudniejszy dla Mistrza Gry i najbardziej wrażliwy na kłótliwych Graczy.
5. Co wybrać #
Odpowiedź jest prosta: to, co sprawia Tobie i Twojej drużynie najwięcej przyjemności.
Wybór mechaniki tak naprawdę zależy od kilku czynników:
- Preferencja wszystkich osób siedzących przy stole
- Klimat, jaki będziecie chcieli uzyskać
- Wasz styl grania - w czym czujecie się lepiej
- Poziom doświadczenia i swobody graczy
Co jednak najważniejsze - niech wszyscy oczekują tego samego. Nie ma nic gorszego niż być tym kimś, kto oczekuje głębokiej, imersyjnej sesji i grać z grupą skupioną na lekkiej, przyjemnej akcji z elementami absurdu. I na odwrót.
Ważne jest jednak to, że jeśli lubisz konkretny styl grania to wcale nie znaczy, że inne style są gorsze. One po prostu są dla innych Graczy. To trochę jak z grami komputerowymi - ktoś lubi Angry Birds, ktoś Street Fightera a ktoś Civilization IV.
Grunt, by wszyscy siedzący przy stole grali w tą samą grę.